Robię to dla siebie... #8

Uff, dzień pierwszy poziomu drugiego zakończony powodzeniem!
Muszę przyznać, że ćwiczenia są cięższe od poziomu pierwszego, jedynie pod względem tego, że więcej z nich opiera się na ramionach, plank, mountain climbers, itd. Po za tym, ten poziom jest moim ulubieńcem jak na razie :D


Robię to dla siebie... #7

Pierwszy tydzień wyzwania z Jillian zakończony pomyślnie. Przećwiczone wszystkie dni, które planowałam, czyli ogólnie było ich 6, bo jeden dzień w tygodniu zawsze zostawiam sobie na odpoczynek. Jutro zaczynam drugi poziom... Oglądałam ćwiczenia i muszę przyznać, że jednocześnie się boję, ale jestem też podekscytowana. To już naprawdę wyższy poziom.
Trzymajcie kciuki i produktywnego tygodnia życzę!


Robię to dla siebie... #4

Rozpoczynam dzisiaj czwarty dzień ćwiczeń i muszę przyznać, że jestem wykończona. To już 4 dzień, w którym trzymają mnie zakwasy po wykonanych treningach Jillian i choć są one bolesne, to tak bardzo mnie motywują, że nawet nie myślę o tym, żeby chociaż jeden dzień odpuścić. Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zawzięta co do treningów, jak teraz. I muszę przyznać, że uwielbiam to uczucie.
Ripped in 30 składa się z kilku rund podzielonych na jeszcze mniejsze rundy. Jedna runda składa się z ćwiczeń w trybie 3-2-1.
3 minuty treningu siłowego, 2 minuty treningu cardio i 1 minuta ABS'ów. Ja osobiście po ćwiczeniach dokładam jeszcze sama od siebie ćwiczenia na brzuch, bo dla mnie tego nigdy za mało.
Także z całym sercem polecam, bo ćwiczenia nie są jakieś trudne, a dają duże, duże efekty.


Miłego dnia i przede wszystkim, solidnego treningu!