Robię to dla siebie... #7

Pierwszy tydzień wyzwania z Jillian zakończony pomyślnie. Przećwiczone wszystkie dni, które planowałam, czyli ogólnie było ich 6, bo jeden dzień w tygodniu zawsze zostawiam sobie na odpoczynek. Jutro zaczynam drugi poziom... Oglądałam ćwiczenia i muszę przyznać, że jednocześnie się boję, ale jestem też podekscytowana. To już naprawdę wyższy poziom.
Trzymajcie kciuki i produktywnego tygodnia życzę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz