Rozpoczynam dzisiaj czwarty dzień ćwiczeń i muszę przyznać, że jestem wykończona. To już 4 dzień, w którym trzymają mnie zakwasy po wykonanych treningach Jillian i choć są one bolesne, to tak bardzo mnie motywują, że nawet nie myślę o tym, żeby chociaż jeden dzień odpuścić. Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zawzięta co do treningów, jak teraz. I muszę przyznać, że uwielbiam to uczucie.
Ripped in 30 składa się z kilku rund podzielonych na jeszcze mniejsze rundy. Jedna runda składa się z ćwiczeń w trybie 3-2-1.
3 minuty treningu siłowego, 2 minuty treningu cardio i 1 minuta ABS'ów. Ja osobiście po ćwiczeniach dokładam jeszcze sama od siebie ćwiczenia na brzuch, bo dla mnie tego nigdy za mało.
Także z całym sercem polecam, bo ćwiczenia nie są jakieś trudne, a dają duże, duże efekty.
Miłego dnia i przede wszystkim, solidnego treningu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz