Ćwiczenia zrobione, we wtorek nawet zrobiłam pierwsze 10 minut z Tiffany i podobało mi się, chociaż jeszcze za nią nie nadążam :) Narazie na 9 dni "ćwiczeń" zrobiłam tylko 5 i nie jestem z siebie zadowolona, ale staram się co raz bardziej, wiadomo, że czasem coś wypadnie, albo jestem zmęczona i nie dam rady, wtedy odpuszczam jeden dzień. Dla mnie jednak liczy się to, że następnego dnia wracam do tych ćwiczeń.
Dobranoc myszki <3




Ten blog posunął mnie do ćwiczeń. Wreszcie się do nich zabrałam i cieszę się, że to zrobiłam. Dziękuję Ci i życzę sukcesów.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że weźmiesz sobie cel do serca i będziesz go realizować wspólnie ze mną :) Powodzenia <3
Usuń