Dzisiaj na rozgrzewkę dorzuciłam trening całego ciała z Mel B i dopiero po nim i Shred'zie, poczułam, że zrobiłam odpowiednią dawkę ćwiczeń. Naprawdę, pokochałam swoje spocone koszulki <3 :D Pochwalę się i proszę o trzymanie kciuków, bo dzisiaj kupiłam sobie czystą WODĘ! I, o dziwo, naprawdę mam zamiar ją pić... Ale może wzbogacę ją o jakąś cytrynę, miętę, sama nie wiem. :)
Taka, o, dawka motywacji, sama jej dzisiaj potrzebowałam... Czasem mój umysł nie dopuszcza do siebie myśli, że mogę to zrobić, że dam radę, że wytrzymam... i mam ochotę rzucić całe te ćwiczenia i ze smutną miną usiąść na krześle, ale... ostatnio znajduję w sobie więcej siły niż poprzednio. :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz