Jillian Michaelson #29

    Rano pośladki, absy i nogi z Mel B, wieczorem poziom trzeci shreda, naszła mnie frustracja przez którą już chyba nie wrócę do ćwiczeń z Jillian. Na początku była dla mnie idealną trenerką, ale teraz jest niesamowicie irytującą osobą, przez którą nie mam ochoty ćwiczyć, ani wracać do tych ćwiczeń każdego dnia. Dlatego cieszę się, że zostało kilka dni i właściwie nie spodziewam się żadnych efektów, bo nie utrzymałam diety, ani nie ćwiczyłam. Trochę przez szkołę, trochę przez to, że miałam wolne i chciałam odpocząć, bo byłam po prostu przemęczona. Ale teraz wracam z mobilizacją i po shredzie wracam do Mel B do końca czerwca, a potem, kto wie!
Grunt, że jutro ostatni dzień programu :)

 

Po prawej stronie dodałam nowe wyzwania, które rozpocznę po jutrze :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz